Blue Flower

#ZEROHARACZU! POZWY INDYWIDUALNE I RUN NA BANKI!

Wobec ewidentnego działania rządu RP, p. premier Szydło oraz prezydenta Dudy na szkodę 2 milionów Obywateli Rzeczpospolitej bezpośrednio poszkodowanych oszustwem plemiennej, kosmopolitycznej finansjery „na franka” oraz wspierania tego kryminalnego gangu pospolitych łotrów, szubrawców i złodziei przez instytucje państwa polskiego z aparatem ucisku włącznie, wzywamy wszystkich Polaków oszukanych tzw. „kredytami frankowymi”, aby niezwłocznie przystąpili do ogólnokrajowej akcji nieposłuszeństwa obywatelskiego #ZeroHaraczu! poprzez zaniechanie spłat wyłudzanych oraz wymuszanych od nas rozbójniczo pieniędzy, za sprawą wprowadzającego opinię publiczną w błąd, zwodniczego eufemizmu, określającego tę bezczelną grabież w biały dzień, realizowaną wspólnie i w porozumieniu z partyjniakami oraz ich urzędnikami, mianem : „rat kredytowych”.

Wzywamy także wszystkich „frankowiczów”, a w ramach solidarności obywatelskiej również wszystkich Polaków, do niezwłocznego likwidowania rachunków bankowych oraz wycofywania pieniędzy z następujących, prywatnych, obcych geszeftów, okradających Polaków od dekady za sprawą kłamstwa frankowego:

1. Getin Gang (Dawniej Dom Gang)

2. mGang

3. Gang Millenium

4. PKO Gang Polski (!)

5. ING BSK

6. Deutsche Gang Polska

7. City Gang Handlowy

8. Gang Zachodni WBK - to ten od bankstera i słupa Morawieckiego.

9. BGŻ

10. Pekao SA

11. Gang Ochrony Środowiska

12. Raiffeisen Gang

Zwracamy się do Was Polacy i prosimy, abyście tego wezwania nie zlekceważyli, gdyż oszustwo „frankowe” wbrew narracji polityków oraz załganego mainstreamu nie dotyczy li tylko jakiejś grupy Obywateli, a nas wszystkich, całej Polski, w którą bezpośrednio uderza ta programowa pauperyzacja najbardziej aktywnej grupy naszych Rodaków.

Prosimy także wszystkie ofiary „frankowego” łupiestwa, aby składały w sądach pozwy indywidualne o unieważnienie tego cynicznego oszustwa i żądały od banków adekwatnych do poniesionych strat odszkodowań.

Bracia i siostry w banksterskiej niewoli - ruszajcie do sądów, wspólnie wyrwiemy murom zęby krat, zerwiemy kajdany, połamiemy bat! A mury runą. Zaufajcie zdrowemu rozsądkowi oraz kompetentnym prawnikom.

 

FRANKBOOK.PL - POWSTAŁ AUTENTYCZNY PORTAL SPOŁECZNOŚCIOWY KONSOLIDUJĄCY WSZYSTKICH "FRANKOWICZÓW" Z CAŁEJ POLSKI!

Stowarzyszenie SBB uchodzące za reprezentację "frankowiczów" ocenzurowało informację o FRANKBOOKU, usunęło i nie dopuściło do publikacji, więc publikujemy dłuższy tekst poniżej.

Zapraszamy na FRANKBOOK.pl - nasz wspólny portal społecznościowy jednoczący wszystkich "frankowiczów" w Polsce. To konieczna alternatywa dla Facebooka. Przekazujemy tę fantastyczną informację dalej i prosimy o przekazywanie jej wszystkim znajomym oraz rozpowszechnianie hasztagu #FRANKBOOK.pl Ostatnie prace nad tlumaczeniem jeszcze trwaja, ale portal już działa! Prosta instrukcja korzystania z FRANKBOOKA dostępna jest tutaj, a propozycje aktywnego działania - tutaj

Co potrafi FRANKBOOK?

Co może każdy użytkownik? Dużo. FRANKBOOK pozwala między innymi na czat w czasie rzeczywistym pomiędzy użytkownikami, zakładanie grup, forów dyskusyjnych, organizowanie wydarzeń (manifestacje, pikiety, itd.) z możliwością dodania uczestnictwa i wycofania, tworzenie własnych stron, dodawanie zdjęć, filmów wideo (także z komórki), z YouTube, plików PDF, xls, MP3 i innych, polubienia, anulowanie polubień, usuwanie własnego konta, zapraszanie znajomych, powiadomienia na maila i jeszcze więcej. 

Na Facebooku zostało utworzonych wiele grup indywidualnych oraz stron stowarzyszeń mających wg prezentowanych idei działać w naszym – oszukanych „na franka” - interesie. Trzeba sobie jednak zdawać sprawę z kilku faktów, które mogą nam pomóc zrozumieć, dlaczego ograbiana przez banksterstwo od dekady populacja ca. 2 mln osób jest aż tak bardzo niespójna, a przez to nieefektywna, kompletnie pozbawiona realnej siły demokratycznego społeczeństwa obywatelskiego.

Odpowiedź jest dość prosta: otóż, tak właśnie ma być. Utrzymywanie naszej społeczności w rozproszeniu stanowi priorytet parafinansowej hołoty, posługującej się aparatem państwa i ucisku do pacyfikacji potencjalnie gigantycznego ruchu „frankowiczów”. 2 miliony ludzi to nie są żarty – jeśliby się zjednoczyli, mogą zrobić wszystko, cokolwiek zechcą, a że chcą przestrzegania sprawiedliwego prawa w jego duchu, zdjęcia kajdan niesprawiedliwego długu oraz kryminału dla banksterów wraz z ich poplecznikami w aparacie państwa, toteż te dwa de facto gangi: banksterski i partyjniacki, działają wspólnie i w porozumieniu przeciwko nam, „frankowiczom”, wg starych schematów, sprawdzonych wielokrotnie przy obalaniu ruchów opozycyjnych wobec tyranii na całym świecie, bo warto pamiętać, że naszym rzeczywistym przeciwnikiem nie jest tylko zakłamany do szpiku kości prezydent oraz robiący nam wbrew rząd marionetek, spośród których niektóre lansowane są groteskowo na geniuszy strategii oraz mężów stanu kalibru Marszałka Piłsudskiego (któremu nawet do pięt nigdy nie dorosną), lecz globalna finansjera stojąca ponad rządem i Pinokiem, realizująca poprzez pauperyzację oraz oszukańcze zniewolenie finansowe społeczeństw swoje wraże, szowinistyczne cele.

Jakie są główne zasady tej koterii? Naczelna jest taka, że żadne zasady etyczne wobec społeczeństwa polskiego ich nie obowiązują, natomiast kolejną jest rozproszenie, atomizacja ruchu oporu i przejmowanie jego kierownictwa przez służby wszędzie tam, gdzie to jest strategicznie konieczne, aby ze względu na skalę problemu tworzyć wrażenie, iż ruch jako taki działa. Jednak wskutek sabotażu wewnętrznego efektywny być nie może, gdyż jest celowo paraliżowany przez oficerów prowadzących prowadzących oficerów prowadzących. Wtedy mamy do czynienia z tzw. wentylem. Jeśli już wentyl podejmuje działania, to programowo pozorne, czasem krzykliwe, lecz z góry skazane na niepowodzenie, a przykłady każdy zna z „frankowej” niwy, więc ich tu nie podaję. Wrogie przejęcie oddolnego ruchu może nastąpić w drodze brutalnej wizyty seryjnego samobójcy u lidera lub przedstawienia mu propozycji nie do odrzucenie np. po ukazaniu szafy z hakami na niego samego oraz zwerbalizowania zestawu gróźb karalnych wobec jego dzieci, najbliższej rodziny. Jeśli przywódca będzie dostatecznie podłej konstrukcji, wystarczy zwykła, standardowa korupcja, bowiem - jak przypomina czasem red. Stanisław Michalkiewicz - nie ma takiej bramy, której nie pokonałby osioł obładowany złotem”.
 
Inną zasadą jest inicjowanie ruchu od razu z intencją pacyfikacji uczestników i utrzymywania ich w programowej niemocy. Kiedy zbliża się punkt krytyczny i rysuje się realne zagrożenie, iż wkrótce powstanie autentyczny ruch społeczny, którego inicjatorzy mogą pełnić funkcję zapalnika w reakcji łańcuchowej w nieunikniony sposób zdmuchującej złodziejskie status quo, powoływany jest ruch alternatywny, zaopatrzony w uwiarygadniane medialnie facjaty, nagłaśniany w mediach, posługujący się populizmem miłym uszom „frankowiczów”, lecz jego cel jest a priori odwrotny od oczekiwań zwiedzionych o świcie ludzi. Tworzy go zdalnie sterowany trzon, wspierany w ramach zrzeszenia przez naiwnych, "pożytecznych idiotów", często ludzi prawych, lecz z premedytacją oszukiwanych.  Równolegle ruch autentyczny zostaje poddany atakowi czarnego PR-u, a następnie usiłuje się go zamilczeć w mediach na śmierć, odciąć od jakiejkolwiek możliwości publikacji.

Co zatem robić? Czy tworzyć kolejne strony indywidulnie, czy raczej się jednoczyć?

Przystąpić do FRANKBOOKA, który da zaczątek oddolnemu ruchowi demokratycznemu, zarządzanemu nie przez jednego lidera, łatwego do wyeliminowania w myśl zasady „uderz w pasterza, a owce się rozproszą”, tylko przez grupę reprezentantów autentycznych „frankowiczów” z danego rejonu, stanowiących swoisty Sejm „frankowiczów”, wyłoniony przez lokalne, "frankowe" Sejmiki. I z tą ideą oddajemy w Wasze ręce narzędzie, które może zmienić nasz los oraz uczynić wiele dobrego dla Rzeczpospolitej. Reszta zależy od Was. Cokolwiek uczynicie przez działanie lub jego zaniechanie, zbierzemy wspólnie żniwo.

 

JANKESI, WRACAJCIE DO DOMU! ALBO IDŹCIE DO DIABŁA, DO TATUSIA

 A łotry! - o, to kija!

A*** G***
O, to stryczka, haku!
Ja bym im dwór pokazał, nauczyłbym smaku.

N***
Patrzcie, coż my tu poczniem, patrzcie, przyjaciele,
Otoż to jacy stoją na narodu czele.
 
WYSOCKI
Powiedz raczej: na wierzchu. Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa,
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi;
Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi.
(Odchodzą)

Wobec upokarzającej Polaków, serwilistycznej postawy przedstawicieli władz państwa w stosunku do USA oraz noszącego - jak można sądzić - cechy zdrady kraju przyzwolenia na wprowadzenie do Polski wojsk amerykańskich (niczym niegdyś sowieckich), należałoby zadać proste pytanie: Czy sojusz z USA jest w ogóle możliwy i czy ma jakieś racjonalne podstawy?

Otóż, każdy, kto choćby pobieżnie poznał historię Polski oraz USA musi zdawać sobie sprawę z tego, iż pomiędzy naszym krajami nie ma kompletnie żadnych punktów stycznych, które mogłyby usprawiedliwiać racjonalnie sojusz militarny - wręcz przeciwnie, jesteśmy de facto politycznymi, kulturowymi oraz cywilizacyjnymi wrogami.

Nie od dziś – od zawsze, od samego początku, od momentu utworzenie USA różni nas wszystko, ponieważ wywodzimy się z zupełnie innych cywilizacji opartych na odmiennych zasadach: w USA główną zasadą jest azjatycka „wolna amerykanka”, czyli absolutny brak zasad, przejawiający się na przykład drukiem fałszywych de facto pieniędzy zwanych dolarami USA oraz wymuszanie akceptowania ich przez inne państwa w rozliczeniach międzynarodowych pod lufami karabinów maszynowych oraz groźbą „obrony demokracji”. Innym przykładem będzie współpraca finansjery amerykańskiej oraz tamtejszych przemysłowców z Hitlerem, niemalże do końca wojny.
 
Podczas gdy Polska od ponad tysiąca lat jest dziedzicem cywilizacji zachodniej, opartej na prawdzie greckiej, prawie rzymskim oraz moralności chrześcijańskiej. Prawda dla Polski to prawda w rozumieniu Arystotelesa, który definiował ją w sposób następujący: „Mówić o tym, co istnieje, że istnieje, a o tym co nie istnieje, że nie istnieje, jest prawdą, zaś mówić o tym, co nie istnieje, że istnieje, a o tym co istnieje, że nie istnieje, jest fałszem.”

Natomiast prawda dla USA to tzw. post-prawda lub Goebbelsowskie, przepraszam – Leninowskie (bo to Lenin/Goldman był praktycznym prekursorem propagandowej namolności) ordynarne kłamstwo, powtarzane przez tuby propagandowe mainstreamu oraz pudła rezonansowe po tysiąckroć, aby w świadomości powszechnej stały się w końcu „prawdą”, oczywiście w sensie III prawdy ks. Tischnera, a więc  – „gówno prawdą”. Tej tezy nie trzeba udowadniać, potwierdził ją nawet sam prezydent Trump urbi et orbi, oświadczając parę dni temu do kamer, że CNN, jedna z największych agencji informacyjnych w USA i na świecie to… „fake news”. Słusznie.
 
Polska jest częścią dziedzictwa Słowian i od zawsze jesteśmy u siebie, to są nasze ziemie, ojcowizna co najmniej od 10 tysięcy lat, bo tak jest datowany genom słowiański z naszych terenów i choć toczyliśmy różne wojny w przeszłości, to nikogo nie musieliśmy mordować, aby być w domu, gdzie posługujemy się naszym własnym, ojczystym językiem.

Amerykanie, aby utworzyć swoje masońskie, a więc u źródła żydowskie państwo bazujące na rasistowskim dogmacie „narodu wybranego” nazywanym tam „American exceptionalism”  wymordowali 100 mln Indian, autochtonów, a niedobitki pozamykali w obozach koncentracyjnych, zwanych rezerwatami.  Nie mają nawet własnego języka, więc posługują się nieco zdemolowaną dla zmylenia przeciwnika angielszczyzną. 

Polska jest krajem katolickim z niemal 100% populacji ochrzczonej w Kościele, podczas gdy USA są krajem jadowicie antykatolickim, promującym dewiacje i aborcję, jednym z głównych motorów sadystycznych morderców chrześcijan ISIS, który przez niemal całą swą krótką, bo zaledwie  241-letnią historię robił wszystko, aby nie nawiązać stosunków dyplomatycznych ze Stolicą Apostolską i ich nie nawiązał - to się zmieniło dopiero za marionetkowej prezydentury Reagana (któremu CEO Merill Lynch rozkazuje publicznie: "Streszczaj się!"), lecz tylko dlatego, że przystąpiono  wówczas do wielkiej grabieży oraz  przejęcia Polski, a także innych krajów Europy Wschodniej, do czego Amerykanie chcieli pozyskać zaufanie papieża Polaka Jana Pawła II. Notabene bezskutecznie, co wiemy z wydanej drukiem oraz na CD relacji wówczas ks. Stanisława Dziwisza. Jan Paweł II dobrze wiedział, z kim ma do czynienia, ale robił wszystko, aby wyzwolić Polskę spod okrutnej okupacji żydokomuny.  W USA Kościół katolicki do dziś nie ma nawet statusu Kościoła, funkcjonuje tam jako… geszeft, korporacja, a gazety „katolickie” występują przeciwko papieżowi (sic!).

Dla Polaka prawda jest święta, podobnie jak prawo i sprawiedliwość, co wykorzystują różni polityczni hochsztaplerzy. Jednak dla USA prawda nie ma żadnego znaczenia, nie stanowi wartości, gdyż ich zasadą jest talmudyczny utylitaryzm bazujący na relatywizmie, nakazujący osiąganie celów i zysków za wszelką ceną, także za cenę pogwałcenia prawdy, prawa i sprawiedliwości, czego najbardziej znane ostatnio przejawy to kłamstwo „wąglikowe” w ONZ, Patriot Act, kazamaty w Guantanamo, Bagram, w  Kiejkutach i wielu innych miejscach.  Zatem z jednej strony fanatyczny legalizm znany z postawy ortodoksyjnego judaizmu, a z drugiej nielegalne bezprawie oraz kompletny brak moralności przejawiający się choćby w bezpardonowych zdradach swoich sojuszników, aliantów,  jak zdrada Polski w Teheranie i Jałcie oraz oddanie nas przez USA pod krwawą okupację żydokomuny po wojnie na kilkadziesiąt lat, a następnie oszukanie w czasie transformacji lat 80. – 90. i ograbienie słupem Balcerowiczem przez żydowską trojkę Soros/Lipton/Sachs.

Polacy to ludzie pokoju, już w I w. naszej ery starożytni historycy odwiedzjący nasze ziemie określali nas jako „lud pokojowy działający w systemie demokracji rolniczej”. Dla nas jedyna wojna sprawiedliwa to wojna obronna.

USA to kraj bandycki, „urodzony morderca”, agresor, który tylko od II Wojny Światowej dokonał kilkadziesiąt napadów militarnych na inne kraje, obalił dziesiątki rządów, włącznie z tym na Ukrainie i wszędzie instalował swoje marionetki, działające nie dla dobra poszczególnych narodów, a dla USA, a właściwie dla żydowskich właścicieli rządzących USA. 

Czy Amerykanie postrzegają Rosję jako wrogi kraj?

Nie tylko retoryka Trumpa, ale i historia pokazują, że w żadnym razie, przy czym trzeba odróżnić Rosję białą, przed rozbiorami Polski antyżydowską, do której nawiązuje Putin, od Rosji czerwonej, czyli od sowieckiego ZSRR, tworu międzynarodowego żydostwa z ich gułagami, zsyłkami na Sybir i Wyspy Sołowieckie, z obozami koncentracyjnymi, bezprawiem i czerwonym terrorem, tak wiernie opisanymi np. przez noblistę Aleksandra Sołżenicyna, choć nie tylko.  Pamiętajmy, że ofiarami żydowskiego bolszewizmu byli głównie Rosjanie, których sowieci wymordowali – różne są szacunki - od 70 do 100 milionów osób. Bolszewicki ZSRR był tworem żydowskich bankierów mieszkających głównie w USA, a przybyłych tam wcześniej z Frankfurtu. Trocki z Applebaumem zostali wyeksportowani do Rosji... z USA.  Lenin zaplombowanym wagonem ze Szwajcarii (wraz z ciotką Jerzego Urbana, o czym Urban pisał w swej książce). Bolszewików w Rosji a potem ZSRR finansowały bankierskie rodziny żydowskie z Rotszyldami oraz ówczesnym Sorosem na czele – Jakubem Shiffem. Modernizowały ich i wspierały amerykańskie trusty (vide Antony C. Sutton). Ta sama finansjera żydowska rządziła w Niemczech po I Wojnie Światowej, po Traktacie Wersalskim, który przez Paryżan ze względu na ogromną nadreprezentację żydów był wtedy powszechnie nazywanym „traktatem żydowskim”.  Wkrótce wylansowali i wspierali Hitlera w nadziei na utworzenie syjonistycznego państwa Izrael (warto zobaczyć medal Angriff: „Nazi Fahrt Nach Palastina”, czy zdjęcia syjonistów z hitlerowcami z tamtego okresu) , a sojusz militarny sowiecko-hitlerowski trwał formalnie już od roku 1922, czyli od traktatu w Rapallo, a więc wcale  nie zaczął się 17 września 1939 r. wspólną napaścią na Polskę, czy od porozumienia Hitler/Stalin zwanego później Ribbentrop/Mołotow, tylko znacznie, znacznie wcześniej, jako wynik szczerej nienawiści do „wersalskiego bękarta” wobec fiaska projektu Judeopolonii.  Zatem Rosja sowiecka – abstrahując od wojennej retoryki nabijającej przez dekady kabzy żydostwu po obu stronach nieistniejącej barykady -  nigdy nie była prawdziwym wrogiem USA i nie jest nim do dzisiaj. Owszem, zorganizowane żydostwo amerykańskie oraz generalnie internacjonalistyczne, choć szowinistyczne, pragnie ponownie przejąć Rosję, jak za bolszewizmu, ale dlatego, aby realizować swój stary plan światowej dominacji, jako efekt indoktrynacji umysłów „chorych obłąkańców” judaizmem talmudycznym. 
 
Zapraszanie na nasz teren wojsk amerykańskich, to jak zaproszenie okupanta. Yankee, don't drag your feet, please - go home!

ZŁOTO, MIRRA I KADZIDŁO A.D. 2017 - CZYLI TOTALNA WOJNA ZE ŚWIATEM

 

 

W ostatnim filmie Jima Jarmusha pt.: „Peterson” reżyser przedstawia nam wizję społeczeństwa absolutnie tępego, katatonicznego, odizolowanego od świata, nic nie pojmującego z otaczającej je rzeczywistości, tandetnego, o wzorcach i preferencjach z intelektualnego śmietnika oraz zakładu dla obłąkanych. Smutny to obraz rzesz odhumanizowanych ludzi niczym się od siebie nieróżniących, podkreślany przez wielokrotnie pojawiające się na ekranie pary bliźniaków w różnym wieku. I tylko dlatego – jak można przypuszczać - abyśmy nie wychodzili z seansu kompletnie rozbici i nie rzucali się pod tramwaje, czy z najbliższych mostów, oświeceni konstatacją: „Eureka! A więc wszyscy jesteśmy durniami i tak już zostanie!”, na koniec reżyser daje nam drugą szansę, małe światełko w tunelu, pokazuje, że dopóki żyjemy zawsze możemy naszą historię zmienić, zacząć od nowej kartki, czystej niczym tabula rasa i nadać naszemu życiu nie tylko cel, którym niewątpliwie jest śmierć, ale także sens oraz wartość. Wszystko zależy od nas, od wysiłku intelektualnego, do którego bylibyśmy ewentualnie zdolni, gdybyśmy byli.

Warto więc zadać sobie pytanie: czy rzeczywiście jest aż tak źle? Czy my, ludzie XXI w. staliśmy się en masse zwykłymi baranami nadzorowanymi przez stado bezwzględnych, okrutnych wilków, marnującymi w niewoli, dzień po dniu, swój największy dar - dar życia? Pytanie to wydaje się być szczególnie istotne w kontekście minionego właśnie Święta Trzech Króli. Ci z nas, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa poszli być może w uroczystych orszakach opowiadających historię narodzin Syna Bożego i towarzyszących temu wydarzeniu okoliczności, jak Rzeź Niewiniątek dokonana przez żydowskiego zbrodniarza króla Heroda, czy przybycie mędrców ze Wschodu, a więc z Persji, lub z sarmackiej Scytii. Niczym owi mędrcy przyszliśmy złożyć pokłon Chrystusowi, znosząc diabelskie sztuczki, jak ta we Wrocławiu, gdzie na scenie w Rynku zamiast gwiazdy Chrystusowej, ośmioramiennej, wystawiono sześcioramienny heksagram.

Jednak, czy rozumiemy, co Bóg w Ewangelii chciał nam przekazać? Czy rzeczywiście zdołaliśmy choćby dotknąć samej istoty Święta Trzech Króli, a raczej trzech (a może trzydziestu trzech, bo tego nie wiemy) Mędrców, nie mając zielonego pojęcia, o co tak naprawdę w nim chodzi? Pamiętamy z Pisma Świętego, że Mędrcy przynieśli ze sobą konkretne dary dla Chrystusa: złoto, mirrę i kadzidło. Ale w jakim celu? Co to miało dla nas oznaczać? Po co zalecającemu skromność i ubóstwo Chrystusowi złoto? Po co Synowi Bożemu uzdrawiającemu słowem chromych i wskrzeszającemu umarłych lecznicza mirra? Po co najbardziej z uduchowionych Istot na Ziemi symbolizujące duchowość kadzidło?

Jemu po nic. Ale nam – po wszystko. Te trzy dary wytyczały bowiem drogę nowej cywilizacji, z której zeszliśmy, cywilizacji Chrystusowej, katolickiej, czyli powszechnej, godnej i szczęśliwej. Złoto bowiem pokazuje nam, na czym powinien się opierać nasz system finansowy, jeśli ma być sprawiedliwy, uczciwy i gwarantować wszystkim dostatek oraz właściwy rozwój świata. Nie ma w nim miejsca dla rezerw frakcyjnych, pieniądza dłużnego, dla bezwartościowych banknotów bez pokrycia, dla derywatów, lewarów i oszustów „frankowych”.

Mirra wskazuje, czym mamy się kurować: roślinami leczniczymi i ich naturalnymi pochodnymi, albowiem na każdą chorobę Pan Bóg dał nam lekarstwo. Przez tysiące lat świat doskonale obywał się bez gigantycznych koncernów farmaceutycznych produkujących dziś masowo nie lekarstwa, a towary, nie dla dobra ludzi, a wyłącznie dla zysku. Od starożytności przez tysiące lat medycyna, której podstawą była fitoterapia stała na bardzo wysokim poziomie zarówno profesjonalnym, jak i etycznym, a przysięga Hipokratesa stanowiła dla lekarzy niewzruszalne credo. Mogła się doskonale rozwijać bez kołchozowo-korporacyjnych koncernów.

Kadzidło to we wszystkich niemal religiach duchowość. Niezbędna każdemu człowiekowi, który ma choćby odrobinę oleju w głowie i jest w stanie pojąć, że bez udziału Boga nasz świat nie mógłby zaistnieć, jest na to zbyt doskonały, precyzyjny, z milionami galaktyk, miliardami  gwiazd, z grawitacją na Ziemi akurat taką, abyśmy mogli po niej swobodnie się poruszać, a jednak nie ulecieć w kosmiczną przestrzeń. Z roślinnością, zwierzętami, wodami. Z planetami wirującymi wokół Słońca po określonych orbitach, z atomami połączonymi doskonale w materię, także w nasze ciała, zaledwie niewidzialnym polem magnetycznym, o którym nic istotnego nie potrafimy powiedzieć. Z myślami i uczuciami, do których jesteśmy zdolni, z miłością i wrażliwością, ale także z nienawiścią i cynizmem, zależnie od dokonywanego przez nas wolnego wyboru.

Wojna ze złotem, mirrą i kadzidłem trwa od samych narodzin Chrystusa, wchodząc dziś w swe apogeum. Złoto jest systematycznie usuwane z systemu monetarnego, po Bretton Woods w 1944r. mieliśmy rok 1972, kiedy Nixon całkowicie zlikwidował parytet złota dla dolara amerykańskiego, czyniąc go zwykłym kawałkiem bezwartościowego papieru. Ze skarbców państw narodowych zniknęło złoto. W Polsce mamy fizycznie… 12,5 kg złota w NBP (słownie: dwanaście i pół kilograma), jedną sztabę bankową. Próby audytu złota w USA okazały się daremne, prawdopodobnie jest go tam fizycznie tyle, co kot napłakał. Pierwszym działaniem żydowskich okupantów po kolorowych rewolucjach w Tunezji, Libii, Egipcie, Iraku, czy na Ukrainie było zapakowanie złota z tamtejszych sejfów na palety i wywiezienie z tych krajów w miejsca,  gdzie spoczywa ukryta cała reszta, czyli ca. 85% zasobów światowego złota zrabowanego nam na przestrzeni wieków przez wrogów Chrystusa, Ciemną Stronę Mocy.  

Wojnę z mirrą, a więc z lecznictwem naturalnym opartym o fitoterapię i holistyczne podejście do człowieka prowadzą bankierzy za sprawą ich gigantycznych koncernów farmaceutycznych, starając się zioła zakazać i opatentować wszystko, co ma służyć medycynie.
Wojna z kadzidłem, a więc z duchowością człowieka, z Kościołem Powszechnym, osiągała ostatnio apogeum kilkakrotnie i jest najbardziej zaciekła ze wszystkich trzech, bowiem od jej wyniku zależy kształt nowego, bezdusznego, zautomatyzowanego człowieka robola - homosovieticusa 2.0 Kulminacja trwa nieprzerwanie co najmniej od 500 lat, a więc od Reformacji będącej zwykłą, żydowską schizmą, programowym rozbiciem Kościoła w imię zasady „dziel i rządź”, co poniewczasie zrozumiał Martin Luter publikując swe najsłynniejsze dzieło o żydowskich kłamstwach. Potem mieliśmy rewolucję żydowsko-masońską zwaną Wielką Francuską, Komunę Paryską, następnie nieudaną rewolucję żydowską 1905r. w Rosji, po czym udaną rewolucję żydowskich bolszewików roku 1917, która objęła niemal cały świat - od Chin, po Hiszpanię i Meksyk, zabijając wszędzie duchowość, programowo dławiąc kadzidło. W Polsce kontynuacją rewolucji sowieckiej  był antychrześcijański, żydowski  PRL, a ostatnio taki sam neoliberalizm. 

Powinniśmy wrócić do źródła, usłuchać głosu Boga i rozsądku i pójść inną drogą, jak Trzej Królowie, omijając już na zawsze antycywilizację zbrodniarza Heroda z daleka. Jednak nic nie wskazuje na to, aby kolejne, ewidentnie antypolskie rządy miały zamiar wyciągać naukę z Ewangelii, czy choćby tylko z historii, skoro Chrystus jest im tak obrzydliwy, że arcykatoliccy wizerunkowo notable państwa i polityki nie mieli dla Niego czasu w Łagiewnikach. Dziś wylądowali we Wrocławiu pierwsi US-mani. Za późno się dowiedzieliśmy, bo po fakcie, z radia, inaczej przywitalibyśmy ich może na lotnisku transparentem: "YANKEE GO HOME!". 

Fałszywy plan Mateusza Jakuba „Power Point” Morawieckiego

 

Plan Mateusza Jakuba „Power Point” Morawieckiego? Wolne żarty – jak ustalił portal Money.pl tzw. „plan (słupa) Morawieckiego” napisali amerykańscy żydzi z Boston Consulting Group (BCG), internacjonalistycznej niczym bolszewicy korporacji, działającej w 38 krajach świata, realizującej tam zapewne swój partykularny interes plemienny, bo przecież nie interesy narodowe tych wszystkich krajów równolegle, co jest w praktyce niewykonalne, albowiem interes jednego kraju, bywa z reguły szkodą dla kraju drugiego. Warto przypomnieć, że w latach 1976-1978 dla BCG połączonej z rodziną Rotszyldów, pracował obecny premier Izraela Benjamin Netanyahu, o czym informuje portal profesora Henry'ego Makowa. Jednak dalece bardziej istotne ze względu na ewidentne zagrożenie dla polskiej racji stanu jest to, czego na Money.pl nie napisano.

Wspomina o tym była pracownica BCG, absolwentka Harvardu i bizneswoman p. Emily Chan, w swojej książce pt.: „Harvard Business School. Confidential: Secrets of Success” (Harvard Business School. Tajne: Sekrety Sukcesu). Otóż, w czasie kiedy pracowała dla BCG, flagową historią, służącą za materiał dydaktyczny, którą – jak pisze - słyszała tam wielokrotnie, była opowieść o strategii Przedsiębiorstwa Holokaust, które swego czasu zaatakowało Szwajcarię, aby wyłudzić także od tego kraju nienależne im „odszkodowania” mimo, że Szwajcaria już raz dała się nabrać i haracz zapłaciła, uzyskując formalne gwarancje, iż to sprawę zamyka. Nota bene analogicznie jak Polska, która – jak wszyscy pamiętamy - za komuny raz już wyłudzone „odszkodowania” amerykańskiemu żydostwu wypłaciła, kompletnie bez powodu.

Strategię najprościej przedstawia jedno zdanie z tej książki: „Realizacji twojej sprawy może bardzo pomóc, kiedy drugą stronę przestraszysz negatywnymi konsekwencjami, jakie będą miały miejsce, jeśli nie osiągniecie porozumienia”, a historia była następująca:

Kiedy Edward Bronfman, były CEO firmy Sagram, klienta Boston Consulting Group oraz głowa Światowego Kongresu Żydów po raz pierwszy zwrócił się do Szwajcarii z roszczeniem (Przedsiębiorstwa Holokaust), aby wypłaciła tzw. rekompensaty „ocalonym” z holokaustu, których zasoby były wg niego zdeponowane w szwajcarskich bankach w czasie II Wojny Światowej, natrafił na opór Szwajcarów twardy, niczym skała.  Zarządy banków rdzennie szwajcarskich (takie też tam są) nie widziały żadnego powodu, aby wychodzić naprzeciw oczekiwaniom Bronfmana. Sądziły, że stoją na bardzo silnym gruncie prawa, gdyż kwestie odszkodowań zostały uregulowane już wiele lat wcześniej. Po ośmiu miesiącach lobbingu Bronfmana, Światowego Kongresu Żydów oraz innych instytucji, żydowskie roszczenia wobec Szwajcarii dramatycznie urosły – ku jej coraz większemu zaniepokojeniu. Wkrótce szwajcarscy bankierzy zostali poddani atakowi żydowskiej koalicji, co zagroziło ich interesom w USA, szczególnie w Kalifornii oraz w Nowym Jorku. Następnie żydzi rządzący de facto w USA zaczęli wycofywać wielkie sumy z amerykańskich funduszy emerytalnych zdeponowanych w Szwajcarii. Zablokowali licencje dla Swiss Banku oraz UBS „z przyczyn formalnych”, uniemożliwiając im działanie na terenie USA i skierowali swoje najlepsze kancelarie prawne w USA do ataku przeciwko tym bankom, z żądaniami gigantycznych odszkodowań.

Mała Szwajcaria musiała skapitulować. W ramach „odszkodowań” zgodziła się wypłacić Bronfmanowi i złodziejskiej spółce kolejny haracz, w wysokości 1,25 miliarda dolarów amerykańskich. Kompletnie za nic. Ta historia jest traktowana przez Boston Consulting Group jako „case study”, obrazujący strategię sukcesu: „To był niewyobrażalny na początku negocjacji rezultat zważywszy, że wszystkie karty posiadali Szwajcarzy.”   

Wszyscy wiemy, że Przedsiębiorstwo Holokaust występuje do Polski, ofiary niemiecko-sowieckiej agresji, z wyjątkowo bezczelnym żądaniem wypłaty „odszkodowania” dla „ocalonych” w wysokości 65 mld dolarów amerykańskich. Niedawno w Kongresie USA podniesiono pułap tych absurdalnych roszczeń wobec Polski do 200 mld dolarów. Zatem schemat strategiczny zaczyna się powtarzać, jak zdarta płyta, a ustanowienie słupa Morawieckiego superministrem, wkrótce pewnie także premierem, ma zapewne co najmniej trzy wraże cele główne: zastraszyć Polskę „okropnymi konsekwencjami”, żeby nie została uchwalona ustawa „antyfrankowa” Kukuiz’15 i utrzymać w niewoli niesprawiedliwego długu wszystkich „frankowiczów” , którzy nie złożą pozwów indywidualnych przeciwko bankom, a więc na dziś pewnie z 99% z nas, paraliżując w ten sposób możliwość rzeczywistego rozwoju kraju.

Cel drugi to zmuszenie Polski do korzystania z amerykańskiej oferty helikopterów, starych rakiet i nie tylko po paskarskich cenach, a więc poprzez obce uzależnienie militarne doprowadzenie kraju do faktycznej bezbronności (jak wystrzelić rakietę, do której kod ma wróg?),  a także do przyjęcia tajnego „porozumienia” CETA, umożliwiającego - na naszą zgubę - nie tylko ekspansję na polski rynek filii tysięcy firm amerykańskich rezydujących obecnie w Kanadzie, co m. in. dobije nasze rolnictwo indywidualne, ale także blokującej Polsce możliwość prowadzenia procesów cywilnych oraz karnych przeciwko bankom-oszustom uczestniczącym we "frankowym" przekręcie. Bank to nic innego, jak prywatny geszeft, międzynarodowa (acz plemienna) korporacja, zatem CETA umożliwi banksterom szantażowanie polskiego państwa oraz skarżenie wyroków polskich sądów do "międzynarodowego" arbitrażu, który kontrolują tak samo, jak agencje ratingowe. 

Cel trzeci - zagwarantować Przedsiębiorstwu Holokaust wyegzekwowanie od Polski gigantycznych kwot w ramach kolejnej grabieży, tym razem z tytułu wspomnianych „odszkodowań dla ocalonych”, co przy olbrzymiej, choć utajnionej emigracji żydowskiej do Polski zagwarantuje jej tutaj pozycję nowej szlachty oraz klasy rządzącej na każdym już szczeblu.

Proces uwłaszczenia żydostwa na polskim majątku dokonuje się właśnie w naszej opinii za sprawą programu 500 +, z którego z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością ochoczo korzystają emigrujący do Polski z Izraela wielodzietni żydzi, wyposażani od lat hurtowo przez MSZ w polskie paszporty, podobnie żydzi ukraińscy. Program Mieszkanie + jest kolejnym krokiem na tej drodze, analogicznie jak program Sturtup + , finansujący nowe biznesy, ale raczej nie polskie, które są przecież na przestrzeni całej historii powojennej Polski programowo niszczone i jedynie polskiej przedsiębiorczości oraz mądrości Polaków zawdzięczamy to, że jeszcze w ogóle istnieją w tak niekorzystnych warunkach, choć swoją drogą są naszym wrogom potrzebne do poboru podatków stanowiących główne źródło przychodów budżetu kraju, aczkolwiek w formie ściśle kontrolowanej, aby nie przekroczyły pułapu, który da im pełną niezależność.  

Ważną poszlaką wskazującą, że programy typu „500” są de facto analogicznie jak dotacje unijne przeznaczone do budowania uprzywilejowanej pozycji żydostwa na terenie Rzeczpospolitej jest – pomijając jego ewidentnie pasożytniczą formę, bo żeby było możliwe 500 plus, to gdzieś musi nastąpić 500 minus z budżetu RP – program ePułap Ministerstwa Cyfryzacji, który jako jedyną chyba sprawnie działającą usługę w całej Polsce (proszę np. spróbować załatwić sprawę w Wydziale Komunikacji innym niż, krakowski) oferuje składanie wniosków właśnie na 500 +, co nasuwa przypuszczenie, iż pragnie się uniknąć osobistych wizyt w polskich urzędach charakterystycznych petentów, kaleczących polszczyznę na równi z niegdyś niemczyzną. Oczywiście część polskich rodzin w początkowej fazie otrzyma pieniądze z tego programu (wyjęte z kieszeni innym rodzinom) w ramach zasłony dymnej, jednak przy oficjalnym współczynniku dzietności wynoszącym w Polsce 1,3 stosunkowo niewiele z nich kwalifikuje się do tego projektu. Polityka żydokomuny promującej przez dziesięciolecia samobójczy dla narodu polskiego model rodziny 2+1, zachęcającej nas do masowych skrobanek oraz występowania w prezerwatywach (coś, jakby lizać lody przez szybkę) przyniosła oczekiwany skutek: założona średnia dzietności prowadząca Polaków do wymarcia została osiągnięta, nie następuje zastępowalność pokoleń, a więcej osób umiera, niż się rodzi.

Kolejny cel ustanowienia Morawieckiego superministrem, jeden z elementarnych i najgroźniejszych dla Polski, to utrzymanie, a w świetle "jego" szkodliwego programu gigantyczne powiększanie zadłużenia kraju w bankach zagranicznych, kreujących oferowane nam "pieniądze" - jak tam mawiają - "out of thin air", czyli kompletnie z niczego, co jest w istocie tworzeniem wielopokoleniowego niewolnictwa w naszym kraju.

aktualizacja 26.10.2016r. 

Po ataku hackersko-banksterskim, a także nowe funkcje naszej witryny

Zaktualizowaliśmy naszą witrynę po ataku hackersko-banksterskim, dodaliśmy także nowe funkcje oraz zapowiadaną możliwość wolnego komentowania, ze względu na neobolszewicką cenzurę na stronie internetowej Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu, wycinającą nie tylko wpisy Partii Frankowiczów, ale także wielu innych komentatorów, którzy uwierzyli w mit niezależności tej jakże potrzebnej w swej przyzwoitej formie inicjatywy. Swoją drogą, trudno się dziwić stosowanym tam praktykom totalniackim a la Mysia streeet, skoro ulokowany w cenzurze administrator nazywa się... Koltermann. To bardzo przykre, że Stowarzyszenie, które uchodzi za oficjalnego reprezentanta wszystkich Polaków - tak podle oszukanych "na franka" przez gang szowinistycznych, internacjonalistycznych złodziei - a więc co najmniej 2 milionów osób poszkodowanych bezpośrednio, zostało w naszej opinii zinfiltrowane oraz naszpikowane wrogą Polsce agenturą, niczym pieczona dziczyzna słoniną, a następnie brutalnie spacyfikowane bądź skorumpowane i sprowadzone do roli wentyla, upuszczającego ciśnienie niezadowolenia społecznego. Dążąc do jedności "frankowiczów" w całym kraju, próbowaliśmy kontaktować się mailowo w tej sprawie z lokalnymi komórkami Stowarzyszenia, w przekonaniu, że większość zaangażowanych tam ludzi jest przyzwoita i być może nawet nieświadoma całej sytuacji, jednak odpowiedź, skądinąd sympatyczną, otrzymaliśmy tylko raz, ze Szczecina...

Nasze niedawne komentarze zamieszczane na stronie Stop Bankowemu Bezprawiu nie straciły swej aktualności, dotyczą także akcji #ZeroHaraczu!, dlatego zapraszamy do lektury choć części z nich, także tych usuniętych, znajdujących się w archiwum centrali "Disqus" - można tam zobaczyć ile ich usunięto, zanim straciliśmy dostęp do udziału w dyskusji całkowicie na stronie teoretycznie polskich "frankowiczów":  https://disqus.com/by/partiafrankowiczw/

Jednocześnie przepraszamy wszystkich tych z Państwa, którzy kontaktowali się z nami zgłaszając swą gotowość przystąpienia do anty-Partii Frankowiczów, a których odsyłaliśmy do Stowarzyszenia Stop Bankowemu Bezprawiu mając szczerą nadzieję, iż to właściwy krok w drodze do osiągnięcia jedności wszystkich Polaków eksterminowanych  (na razie) ekonomicznie w naszym kraju. Okazało się inaczej, ulegliśmy mirażowi, daliśmy się zwieść działaniom pozornym, bardzo nam przykro. Dziś jest już całkowicie pewne, że inicjatywa utworzenia obywatelskiej, demokratycznej anty-partii jest warunkiem sine qua non, aby nastąpiły w Polsce pozytywne zmiany, które są Narodowi niezbędne, inaczej ugrzęźniemy w pełzającym totalitaryzmie kontynuowanym także przez PiS-owskich partyjniaków, ewidentnie wiodących cały kraj do nieszczęścia, poprzez jawną kolaboracje najwyższych urzędników państwa z wrogimi nam bankierami, płaszczących się do zagranicznych zdrajców, zbrodniarzy i oszustów, którzy wielokrotnie w przeszłości udowodnili w praktyce, iż szczerze nas nienawidzą; choćby w Jałcie, czy podczas "prywatyzacji" i realizacji planu słupa Balcerowicza, takiego samego, jakim dzisiaj jest bankster (miś, na miarę naszych możliwości) Morawiecki.  

19.10.2016r.

I znowu zostaliśmy oszukani...

I znowu zostaliśmy oszukani. Dzisiejsza (15.01.2016r.), stricte propagandowa hucpa w mediach przeprowadzona wg najgorszych wzorców totalitarnych, uruchomiona medialnie w trakcie Czarnego Marszu „frankowiczów” w Warszawie, potwierdza nasze najgorsze obawy – mamy do czynienia z kolejnym obozem zdrajców Narodu, nieco lepiej upudrowanych pozorantów, przedkładających interes obcej finansjery nad prawo, sprawiedliwość i swój psi obowiązek urzędniczy, a nawet nad życie Obywateli RP, okradanych przez lata oszustwem „frankowym”. Państwo polskie w osobie najwyższego urzędnika, prezydenta, zaproponowało dziś de facto nie tylko usankcjonowanie dotychczasowej, wieloletniej kradzieży banksterskiej, dokonywanej na szkodę 2 mln Polaków bezpośrednio oraz całej Rzeczpospolitej pośrednio -  wskutek wyłączenia z aktywności gospodarczej i politycznej jednej z najbardziej konstruktywnych grup społecznych, tworzącej zręby niezbędnej nam klasy średniej -  ale także zagwarantowało przyszłe dochody bankom-złodziejom, z okradania Obywateli w Polsce w biały dzień, przy kompletnej pogardzie dla majestatu prawa oraz elementarnej sprawiedliwości.  Zdrada! Nasz komentarz dostępny jest na odblokowanym parę dni temu - pewnie przez pomyłkę - Facebooku: Partia Frankowiczów (25.01.2016r. zablokowali nam dostęp do Facebooka ponownie...)

W międzyczasie sprawa tematu "frankowego" w mediach wyjaśnila się - to tylko zasłona dymna dla uchwalonej dzisiaj cichcem faszystowskiej ustawy o policji. Witamy w krainie Wielkiego, Czarnego Brata od Patriot Act. Sejm zapomniał, że jest po to by reprezentować Obywateli, a nie stawiać się ponad nami i uciskać aparatem państwa.   

Jak było do przewidzenia, Andrzej Duda cynicznie okłamał Polaków

Jak było niestety do przewidzenia, Andrzej Duda cynicznie okłamał Polaków obiecując, że złoży w Sejmie ustawę w kwestii lewych „kredytów frankowych”, w interesie Obywateli RP. Ostateczny termin minął 6/11, nie złożył, więc ewidentnie zabiegając w kampanii o głosy „frankowiczów” kłamał wprost w kamery świata. Czego to ludzie nie zrobią dla ułudy kariery... Wypomniał mu to p. Maciej Pawlicki na łamach think-tanku wPolityce.pl, jednak po reakcji słusznie wściekłych na p. Dudę „frankowiczów” prawdopodobnie go zastraszono, więc dokonał ekwilibrystyki słownej w iście talmudycznym stylu, twierdząc w kolejnym artykule opublikowanym w miejsce tamtego, że p. Duda jednak „dotrzymał słowa, ale diabeł tkwi w szczegółach”. Pewnie to i prawda z tym diabłem, bo któż inny mógł kierować p. Dudą kiedy - jak się pokazało - łgał publicznie, niczym najęty? Któż w końcu mógł chcieć ukręcić zaproponowaną przez "frankowiczów" ustawę, żeby wciąż chronić mocą aparatu państwa złodziejski gang banksterów? Diabeł – to jest niezłe wytłumaczenie. Lecz w takim razie, aż się boję zapytać... kto w Polsce sprawuje funkcję kontrolną nad prezydentem, kto nim kręci? Ożeż ty, o nie! Apage satanas!

Wybory wygrało PiS, ma większość w Sejmie, może uchwalić każdą ustawę. Ale nie chce.

Wybory wygrało PiS, które ma obecnie większość w sejmie, zatem może uchwalić każdą ustawę. Nadchodzi godzina prawdy. Przed wyborami kandydat duda zabiegając o głosy 2 milionów frankowiczów, obywateli RP bezpośrednio poszkodowanych banksterskim oszustwem, zobowiązał się publicznie jak niżej, a świadectwem jest ta oto fotografia z reprezentantami frankowiczów:

Deklaruję, że – jeśli zostanę prezydentem – w pierwszych 3 miesiącach urzędowania złożę w parlamencie projekt ustawy, która rozwiąże ten palący problem milionów Polaków, którzy znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji z winy banków i z powodu kompletnej bezczynności polskiego państwa.

Pierwsze trzy miesiące minęły trzy miesiące temu. Ustawy nie ma. Ordynarna grabież frankowiczów przez bandę zwykłych, szowinistycznych złodziei, przy współudziale aparatu państwa polskiego oraz jego najwyższych urzędników, wciąż trwa. W dniu 6-tego listopada mija ostateczna data dotrzymania przez prezydenta dudę danego publicznie Polakom słowa. Wkrótce przekonamy się, z kim mamy do czynienia: z człowiekiem prawym, chroniącym Polskę i jej obywateli, czy z kolejnym zdalnie sterowanym, cynicznym oszustem. Chcemy wierzyć, iż obecny prezydent RP, w przeciwieństwie do swoich poprzedników, jest nareszcie osobą godną sprawowania tej zaszczytnej oraz zobowiązującej funkcji.

Nie z zemsty, a w oczekiwaniu na prawo i sprawiedliwość sensu stricto spodziewamy się, że rychła ustawa unieważniająca "frankowe" oszustwo będzie początkiem krótkiej drogi do wyciągnięcia surowych konsekwencji prawnych wobec bankowych oszustów oraz ich popleczników w rządzie, a także komisji nadzoru finansowego, czyli wobec tych wszystkich, którzy przez ponad dziesięciolecie, bezkarnie, jako swoista grupa przestępcza działająca wspólnie i w porozumieniu, okradają miliony Polaków i pozbawiają nas konstytucyjnych praw.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

# BHW 2017-03-30 13:48
Good day I am so happy I found your blog, I really found you by accident,
while I was researching on Google for something else,
Anyways I am here now and would just like to say kudos for a fantastic post and
a all round enjoyable blog (I also love the theme/design), I don’t have time
to look over it all at the moment but I have book-marked it and also included
your RSS feeds, so when I have time I will be back to read more, Please do keep up the
awesome work.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Jarosław Rzeźniczek 2017-02-11 23:18
Zapraszam tych co zostali usunięci z SBB lub sami sie ewakuowali https://www.facebook.com/groups/1838645633016624/
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Janusz 2017-01-04 11:34
@ Robert - całkiem słusznie, próbawałem o tym napisać na SBB, ale cenzura czuwa, nie opublikowali :)

Na Stefczyk.info jest ciekawy artykuł ekonomisty p. Cezarego Mecha, krytyczny wobec ordynarnej propagandy PiS szerzonej przez partyjniacką prasę a la „Angriff’ oraz TVP (P? chyba „Ż”) Kurski-Goebbels Ltd. i tragicznych efektów planu „Morawieckiego” (jaki on tam Morawieckiego?), w którym p. dr Mech słusznie żałuje także, iż nie doszło do przewalutowania zobowiązań polskich kredytobiorców „frankowych” na złotówki, choć wszyscy wiemy, że słowo „przewalutowanie” jest tu zupełnie nie na miejscu, ale nie w tym rzecz.

Co dla nas „frankowiczów” istotne per analogia, zwraca p. dr Mech uwagę, iż społeczeństwo zostało zmanipulowane np. w kwestii OFE, gdzie zamiast na wrogich Polsce kreaturach, które tymi funduszami zarządzały na naszą, Obywateli szkodę, kasując przy tym słynne 7% na „dzień dobry”, uwaga społeczeństwa została skupiona na bezdusznym kapitale – on stał się podmiotem. Podobny manewr został wykonany w naszej sprawie bankstersko-urzędniczego oszustwa „na franka”. Nikt dziś w Polsce nie ściga ani lokalnych, ani zagranicznych banksterów, nie wtrąca ich do kryminałów, nie dopada skorumpowanych urzędników państwa polskiego, Pietruchy, Bańki, rad nadzorczych banków-oszustów, ich prezesów oraz partyjniaków najwyższego szczebla i nie posyła ich przed Trybunał Stanu, tudzież po wyrokach 24h przed pluton egzekucyjny, albo na stryczek (choice is yours!); o nie, oni mają się w IV RPL-u doskonale i wciąż nas okradają, za przyzwoleniem Pinokia, Kurdupla, p. Szydło, bankstera (misia, na miarę naszych możliwości) Morawieckiego i s-ki. A to niesprawiedliwe, szkodliwe dla Rzeczpospolitej, zły przykład i takież efekty...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Robert 2017-01-04 08:26
...a czy nie można pociągnąć do odpowiedzialności wszystkich podmiotów, któe wczesniej uprawiały propaganda, aby gojów znad Wisły przekonać do kredytów frankowych ??? było to jawne naciaganie I manipulacja, np. ze strony niejakiego Petru ???
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Partia Frankowiczów 2016-11-08 17:41
Wyrok śmierci na banksterów w Polsce! - http://polskapartia.org/index.php/wyrok-smierci
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Partia Frankowiczów 2016-10-29 11:41
@franka

Dzięki za pamięć. Napisałem Ci odpowiedź na SBB (kopia - http://polskapartia.org/images/franka.jpg ), jednak od dłuższego czasu tamtejsza cenzura wycina każdy nasz post, jesteśmy traktowani jako wróg ludu banksterskiego, zajmujący zapewne jedno z pierwszych miejsc na totalitarnych listach proskrypcyjnych. Niestety, SBB to już absolutna kicha, nie reprezentuje „frankowiczów”, a wręcz przeciwnie, przez swe zaniechania - uchodząc w powszechnym mniemaniu za oficjalną reprezentację „frankowiczów” - w istocie szkodzi nam, stali się agendą banksterską działającą przeciw Polsce, ręka w rękę z załganym nuworyszem politycznym Dudsterem i s-ką.

Moim zdaniem macki służb, niekoniecznie polskich, bo takie pewnie w ogóle już nie istnieją w państwie „CHDiKK”, dotknęły ostatnio boleśnie p. Pawlickiego, człowieka, który dużo zrobił dla naszej wspólnej sprawy, zdołali go przestraszyć nie na żarty, nieco skorumpować własnym programem w ośrodku propagandy zwanym dla jaj „Telewizja Polska”, w którym aby zabić głos sumienia sili się jeszcze na niezależność, z coraz mniejszą zresztą wiarygodnością, więc ustąpił z prezesury robiąc miejsce dla absztyfikanta typu „BMW”, człowieka bez wyrazu i treści, a samo Stowarzyszenie zostało spacyfikowane i wrogo przejęte przez agenturę na wszystkich istotnych poziomach, we wszystkich oddziałach w Polsce, może poza Szczecinem, choć pewności nie mam. Z całym szacunkiem, członkowie SBB zostali wyrolowani, odizolowani od siebie i od innych „frankowiczów”, nie mają nic do powiedzenia, są wiedzeni za nos wprost do rytualnej rzeźni. SBB, stanowiąc moim zdaniem jaczejkę ubecji z kraju i zagranicy, raczej zagranicy, ogranicza się już wyłącznie do działań pozornych, tumaniąc "frankowiczów" podstawionymi "autorytetami" blogowymi, „wujkami dobra rada”, agentami wpływu, którzy starają się przekierować działania „frankowiczów” na tory jeśli już, to pozwów zbiorowych, prowadzących donikąd.

Jednak prawda zwycięży i dobierzemy się do dup banksterstwu. Na szczęście pośród ludzi, którzy uwierzyli w PiS jest całkiem sporo przyzwoitych osób, które naprawdę chcą zrobić coś dobrego dla Polski i nie ustają w staraniach. Następuje coś w rodzaju politycznego „collateral damage” od „firendly fire”, z pożytkiem dla Polski, bo zdrajcy zarządzający PiS nie mogą przecież powiedzieć swoim kadrom, że są zdrajcami i antypolskimi oszustami, no dobrze, czasem tylko idiotami. Przyzwoita część PiS w połączeniu z Kukiz’15, a w perspektywie z 1Polska.pl może sporo w Polsce zmienić na lepsze. Oby.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Anka 2016-10-25 12:11
Sąd uznał pozew zbiorowy frankowiczów przeciwko Getinowi - albo zasłona dymna, żeby wkręcić ludzi w pozwy zbiorowe, a potem je ukręcić, albo będzie się działo... Ja tam pozostanę przy swoim pozwie indywidualnym oraz odszkodowaniu, ale trzymam za nich kciuki :-) Podaję link do artykułu: http://biznes.interia.pl/finanse-osobiste/news/sad-uznal-pozew-zbiorowy-frankowiczow,2410324,4141
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Partia Frankowiczów 2016-10-28 21:18
Bardzo słusznie Anka - tylko pozwy indywidualne mają obecnie sens. Czy ktoś sobie wyobraża pozytywny dla oszukanych "frankowiczów" wyrok w pozwie zbiorowym w państwie, w którym nawet prezydent jest banksterską marionetką? Marne szanse, aczkolwiek, nie porzucaj nadzieję, jak mówi Poeta; nie porzucaj i owszem, jednak zawsze kieruj się rozsądkiem, a im więcej pozwów, tym większe szanse.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# gotowe 2016-10-21 16:22
Niech szanowny polska partia frankowiczów założy forum żebyśmy mogli się w cywilizowany sposób wymieniać spostrzeżeniami.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Partia Frankowiczów 2016-10-21 21:57
Dzięki za sugestię, popracujemy nad tym, a na razie można komentować na bieżąco.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# gotowe 2016-10-21 15:04
Pawlicki abdykował :/ to znaczy że to koniec SBB
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Janusz 2016-10-21 13:59
@ Jerzy - słusznie prawisz! Nie widziałem Wiadomości, ale oglądałem rozmowę Szczęśniaka z SBB z jakimś sprzedajnym miglancem od banksterów, prowadzoną przez takiego telewizyjnego propagandzistę, którego nazwiska nie znam. W każdym razie, Szczęśniak nie powiedział ani jednego merytorycznego zdania. Słowa o oszustwie, o tym, że to żadne kredyty, tylko w najlepszym razie instrumenty finansowe wysokiego ryzyka, że niezgodne z prawem bankowym, itd. Co więcej, wydawał się próbować nas normalnie straszyć, żebyśmy nie przystępowali do akcji #ZeroHaraczu, opowiadał, że 30 dni i bank wypowiada umowę, itd. Coraz gorzej wygląda SBB po abdykacji Pawlickiego… Ja nie płacę drugi miesiąc i płacić nie zamierzam już w ogóle.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# magi 2016-10-20 18:32
Cytuję gotowe:
Szukam kanclerii do mojego kredytu denominowanego

Podobno kancelaria Mazur i Wspólnicy ma spore sukcesy - spróbuj tam, znajdziesz ich w necie. No właśnie, może Partia Frankowiczów opublikuje listę kancelarii, gdzie możemy się zgłaszać? A może wzór pozwu indywidualnego?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Jerzy 2016-10-20 18:20
Właśnie słyszałem Wiadomościach, że projekt „prezydencki” (taki on prezydencki, jak „plan Morawieckiego” jest Morawieckiego) popierają banki. :lol: Jasne, że popierają, bo to podły szwindel, aby nie można ich było ścigać z kodeksu karnego za ordynarne oszustwo naliczania kompletnie nienależnych spreadów z kapelusza, realizowane rękami małego, urzędniczego kłamczucha i podłej marionetki, żałosnego politycznego nuworysza, człowieka bez krztyny honoru z gębą pełną pustych frazesów oraz szkodnika działającego de facto przeciwko całej Polsce, próbującego dobić 2 miliony Obywateli Rzeczpospolitej strzałem pseudoustawy w tył głowy, z polecenia żydowskiej mafii, która nim ewidentnie steruje tak, jak sterowała niem w PE, kiedy głosował haniebnie za izraelskimi zbrodniarzami wojennymi, wbrew niemal wówczas całemu Parlamentowi Europejskiemu. To się nie uda, taki synu. Prawo i sprawiedliwość się o ciebie upomną, prędzej, czy później, raczej prędzej. Dzisiaj wydaje ci się, że jesteś bezkarny, ale pamiętaj, że nie takie wydmuszki jak ty wyczesane z powietrza zdmuchiwał wiatr historii, upadały całe imperia, co to mówić o cienkich Bolkach, jak twoja skromna osoba.

Cóż, z jego strony doczekaliśmy się wyłącznie zdrady i sabotażu, teraz czas na Posłów, aby ujawnili światu, kim naprawdę są: wspólnikami wrogów Polski, zaprzańcami, czy reprezentantami Obywateli.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# gotowe 2016-10-20 08:30
Szukam kanclerii do mojego kredytu denominowanego
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Janusz 2016-10-19 18:50
Bardzo się cieszę i wchodzę :-) Mam nadzieję, że z możliwość wolnego komentowania kwestii frankowej skorzystają także ci "frankowicze", którzy zostali brutalnie spacyfikowani na stronie Stop Bankowemu Bezprawiu, a jest ich naprawdę wielu, prawie wszyscy stamtąd poznikali, w ogóle nie widać starych nicków, zaledwie 2-3 osoby (na służbie?) robią sztuczny tłok...

Wkrótce mają zająć się w Sejmie ustawą Kukiz'15 oraz sabotażem prezydenckim, zobaczymy ile są warci posłowie RP...
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
# Partia Frankowiczów 2016-10-17 21:11
Witamy Serdecznie!

Jak zapowiadaliśmy, udostępniamy Państwu możliwość komentowania naszych artykułów oraz zamieszczania własnych przemyśleń i sugestii w kwiestii "frankowego" oszustwa i nie tylko.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować